Katecheza 9. Co wspólnego z Mszą trydencką mają tzw. lefebryści?


Video: ks. Grzegorz Śniadoch, Instytut Dobrego Pasterza
Tekst: ks. Bartosz Porzeziński, diecezja warszawsko-praska

Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X (FSSPX), tzw. lefebryści (nazwa pochodzi od założyciela Bractwa, francuskiego arcybiskupa Marcelego Lefebvre’a 1905-1991), jest stowarzyszeniem księży odprawiających Mszę Świętą wyłącznie w formie tradycyjnej, trydenckiej. Jest to dokładnie ten sam ryt, czy — mówiąc inaczej — ta sama tzw. nadzwyczajna forma rytu rzymskiego, do której celebrowania zachęcił w Summorum Pontificum papież Benedykt XVI. Dynamiczny rozwój tej organizacji, kontrowersje wobec jej statusu kanonicznego oraz nieustające promowanie przez nią Mszy tradycyjnej sprawiły, że wielu współczesnych duchownych, a nawet świeckich, określa każdego zwolennika Mszy trydenckiej mianem lefebrysty, rozumiejąc je jednak pejoratywnie, by nie powiedzieć wprost: pogardliwie. Jest to jednak prymitywne podejście do tematu, powielające stereotypy i mity. Obecnie zdecydowana większość księży odprawiających regularnie tradycyjną Mszę świętą nie jest członkami tego Bractwa, a sami wierni nie mogą przecież formalnie być członkami tego, jak już powiedzieliśmy, kapłańskiego stowarzyszenia. Przyjrzyjmy się tej kwestii bliżej.

Główne kontrowersje wobec Bractwa wiążą się z tym, że nie posiada ono obecnie uregulowanej sytuacji kanonicznej, tj. nie jest uznawane przez odpowiednie kongregacje watykańskie za legalne stowarzyszenie życia apostolskiego — tak jak jest w wypadku innych stowarzyszeń kapłańskich (np. księży pallotynów). Po założeniu, w latach 70. XX wieku, Bractwo posiadało ustabilizowaną sytuację kanoniczną jako stowarzyszenie kapłańskie na prawie diecezjalnym.

Sam założyciel Bractwa — słynny abp Lefebvre, był cenionym przez Stolicę Apostolską duszpasterzem, wielce zasłużonym jako misjonarz i biskup w Afryce. Podczas pontyfikatu Jana XXIII abp Lefebvre pracował w komisji przygotowawczej Soboru Watykańskiego II. W czasie obrad soborowych był aktywnym uczestnikiem grupy Ojców konserwatywnych - Cœtus internationalis patrum. Po Soborze wycofał się z pełnionych funkcji, planując poświęcić resztę życia modlitwie i kontemplacji. Stało się jednak inaczej. Za namową kleryków, przerażonych rewolucyjnymi zmianami w formacji kapłańskiej, założył w Szwajcarii seminarium kierujące się zasadami, które jeszcze do niedawna były w świecie katolickim normą, a wtedy zostały uznane za przeżytek.

W latach 70. i 80. Bractwo Kapłańskie św. Piusa X pozostawało głównym ośrodkiem gromadzącym duchownych i świeckich przywiązanych do tradycyjnego katolicyzmu i walczących o przetrwanie Mszy trydenckiej w świecie pełnym liturgicznego chaosu. Jednocześnie jednak relacje abpa Lefebvre z władzami kościelnymi znalazły się w katastrofalnym stanie. Nagromadzona wówczas nieufność zaowocowała odrzuceniem przez Bractwo propozycji pojednania przygotowanych przez kard. Ratzingera i nielegalnymi konsekracjami biskupimi w 1988 roku. Od tego momentu FSSPX - choć nadal trzyma się wyłącznie doktryny sprzed reform soborowych - stało się de facto ekskomunikowane. Paradoksalnie, ze względu na ekumenizm, większą przychylnością i sympatią cieszą się dziś wyznawcy prawosławia i protestanci, niż duchowni Bractwa.

Nie ma tu miejsca na przedstawienie długiej historii konfliktu Bractwa ze Stolicą Apostolską. Należy jednak podkreślić, że zasadniczym punktem sporu nie była i nie jest bynajmniej Msza święta w formie tradycyjnej, lecz zawartość i interpretacja dokumentów Soboru Watykańskiego II. Samo Bractwo wcale nie odrzuca soboru, lecz przyznaje wręcz, że ponad 90% dokumentów soborowych stanowi powtórzenie tradycyjnego nauczania Kościoła. Problemem dla Bractwa jest niejasność zapisów dokumentów soborowych, dotyczących przede wszystkim spraw związanych z ekumenizmem, wolnością religijną i kolegializmem. Jego sprzeciw budzi odczytywanie tych dokumentów w nieciągłości z przedsoborową, tradycyjną nauką Kościoła, której chce ono pozostać wierne. Wielu księży Bractwa twierdzi, że dokumenty tego soboru nawet wprost zaprzeczają poprzedniemu nauczaniu Kościoła, toteż nie mogą obowiązywać katolików.

Przez kilka lat trwały oficjalne rozmowy między Bractwem a Stolicą Apostolską, mające na celu zrozumienie stanowiska obu stron. Rozmowy te nie zakończyły się dotychczas powodzeniem i w rezultacie Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X nadal ma nieuregulowany status w Kościele, mimo że jego postulaty związane z obecnością tradycyjnego rytu w Kościele zostały de facto spełnione przez papieża Benedykta XVI. Tenże papież unieważnił również ekskomunikę ciążącą na czterech biskupach Bractwa za przyjęcie z rąk abp. Levebvre’a święceń biskupich bez pozwolenia Stolicy Apostolskiej. Za pontyfikatu papieża Franciszka spotkania są kontynuowane, choć mniej spektakularnie. Odnotować należy też niewielki rozłam w samym Bractwie powstanie wokół wykluczonego z FSSPX bpa Ryszarda Williamsona kilkudziesięcioosobowej grupy księży (tzw. „ruchu oporu”), którzy odeszli z Bractwa zarzucając mu zbytnią ugodowość w kontaktach ze Stolicą Apostolską.

Bractwo dynamicznie rozwija się w wielu krajach świata, w tym w Polsce, otwierając kaplice i przeoraty w kolejnych diecezjach. Wydawnictwo Bractwa „Te Deum” jest jednym z nielicznych wydawnictw w Polsce, które nadal wydaje encykliki papieży przedsoborowych. W związku ze swoją sytuacją kanoniczną nie posiada, wymaganej przez prawo kanoniczne, zgody biskupa miejsca na swoją działalność. Biskupi ordynariusze w większości przypadków mniej lub bardziej formalnie zalecają wiernym, aby nie uczestniczyli w duszpasterstwie prowadzonym przez kapłanów Bractwa. Samo Bractwo, mimo że posiada w swoich szeregach biskupów, nie tworzy jednak równoległych diecezji. Co więcej, podczas sprawowanych przez siebie Mszy Świętych kapłani Bractwa wymieniają imię biskupa ordynariusza miejsca oraz papieża. Złożoność tej sytuacji powoduje, że sama Stolica Apostolska daje wiernym wiele sprzecznych sygnałów co do możliwości korzystania z duszpasterstwa Bractwa.

Znany jest przypadek, kiedy jeden z amerykańskich biskupów ekskomunikował grupę wiernych związanych z Bractwem. Decyzja ta została unieważniona przez ówczesnego prefekta Kongregacji Doktryny Wiary - kard. Ratzingera. W Internecie można znaleźć odpowiedź Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, gdzie wiernemu zezwolono na udział w Mszach Bractwa pod warunkiem, że jego motywacją nie jest zerwanie łączności z Kościołem katolickim. Innym razem ta sama Komisja, udzielając wiernemu odpowiedzi na podobne pytanie, zacytowała już jednak tylko papieża Benedykta XVI:

Fakt, że Bractwo św. Piusa X nie posiada statusu kanonicznego w Kościele, w ostatecznym rozrachunku nie jest umotywowany racjami dyscyplinarnymi, lecz doktrynalnymi. Dopóki Bractwo nie ma statusu kanonicznego w Kościele, także jego szafarze nie pełnią prawnie posług w Kościele. Tak więc trzeba dokonać rozróżnienia między płaszczyzną dyscyplinarną, dotyczącą osób jako takich, a obszarem doktrynalnym, dotyczącym posługi oraz instytucji. Precyzując to jeszcze raz: dopóki nie są wyjaśnione kwestie dotyczące doktryny, Bractwo nie ma żadnego statusu kanonicznego w Kościele, a jego szafarze — nawet jeśli została z nich zdjęta kara kościelna — nie pełnią w sposób uprawniony żadnej posługi w Kościele.

Pomimo powyższych autorytatywnych stwierdzeń w 2015 roku Kościół katolicki w Argentynie, w porozumieniu ze Stolicą Apostolską, zezwolił na wpisanie Bractwa do rejestru zgromadzeń katolickich, a przez to umożliwił mu legalną pracę duszpasterską w Argentynie. W tym samym roku Kongregacja Nauki Wiary przyznała, że przełożony Bractwa jest uprawniony do sądzenia swoich podwładnych księży. Te dwa fakty zdecydowanie wskazują, że Bractwo, chociaż nie ma uregulowanego statusu prawno-kanonicznego, jest uznawane za rzeczywistą strukturę wewnątrzkościelną.
 
WARTO ZAPAMIĘTAĆ!
Lefebryści to nieformalne i często pogardliwe określenie członków i sympatyków Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X, założonego przez abp. Marcela Lefebvre’a. Jest największym zgromadzeniem kapłańskim celebrującym Mszę trydencką, chociaż obecnie większość celebransów Mszy trydenckiej nie należy do niego. Stolica Apostolska uważa, że Bractwo ma nieuregulowany status kanoniczny, lecz jednocześnie nie traktuje go jako zewnętrznej, niekatolickiej organizacji, lecz raczej jako strukturę wewnątrzkościelną.