Katecheza 3. Czy na pewno katolikowi wolno uczęszczać na Mszę trydencką?


Video: ks. Dawid Pietras, diecezja zielonogórsko-gorzowska
Tekst: ks. Dawid Pietras, diecezja zielonogórsko-gorzowska

Wokół Mszy trydenckiej panuje wiele nieporozumień. Czasem dochodzi nawet do tego, że kapłanów ją odprawiających oskarża się o tworzenie rozłamów, o burzenie jedności Kościoła itd. Jak jednak jest naprawdę? Jaki jest obecnie status Mszy trydenckiej, nazywanej Mszą wszech czasów? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dokumentach wydanych przez ostatnich papieży, przede wszystkim przez Benedykta XVI.
Tenże papież w motu proprio Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 r. pisze:
(...) w niektórych regionach liczni wierni przywiązali się i wciąż pozostają przywiązani z taką miłością i zaangażowaniem do wcześniejszych form liturgicznych, które głęboko naznaczyły ich kult i ich ducha, że Najwyższy Kapłan Jan Paweł II przynaglany troską o tych wiernych, w 1984 r. specjalnym indultem Quattuor abhinc annos Kongregacji Kultu Bożego przyznał prawo do korzystania z Mszału Rzymskiego wydanego w 1962 r. przez Jana XXIII; następnie w 1988 r. listem apostolskim Ecclesia Dei w formie motu proprio, Jan Paweł II wezwał biskupów do szerokiego i hojnego korzystania z tego prawa na rzecz wszystkich wiernych, którzy by o to prosili”.

A więc już dokumentem z 1988 roku Jan Paweł II umożliwił odprawianie tej Mszy Świętej, choć za zgodą biskupa miejsca. Skarb starej liturgii stał się jednak o wiele bardziej dostępny od 2007 roku. To właśnie wtedy papież Benedykt XVI szeroko udostępnił wiernym Mszę trydencką w wyżej wymienionym dokumencie Summorum Pontificum, w którym też określił zasady korzystania z tej formy rytu. Napisał w nim:
Mszał Rzymski ogłoszony przez Pawła VI jest zwyczajnym wyrazem zasady modlitwy (Lex orandi) Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego. Jednakże Mszał Rzymski ogłoszony przez św. Piusa V i wydany po raz kolejny przez bł. Jana XXIII powinien być uznawany za nadzwyczajny wyraz tej samej zasady modlitwy (Lex orandi) i musi być odpowiednio uznany ze względu na czcigodny i starożytny zwyczaj. Te dwa wyrazy zasady modlitwy (Lex orandi) Kościoła nie mogą w żaden sposób prowadzić do podziału w zasadach wiary (Lex credendi). Są to bowiem dwie formy tego samego Rytu Rzymskiego. Jest przeto dozwolone odprawiać Ofiarę Mszy zgodnie z edycją typiczną Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962 i nigdy nie odwołaną, jako nadzwyczajną formą Liturgii Kościoła”.
 
Dla odpowiedzi na pytanie postawione w temacie katechezy szczególnie ważne są ostatnie słowa, z których wniosek jest tylko jeden: tak, katolikowi wolno uczęszczać na Mszę trydencką. Jest to nadzwyczajna forma rytu rzymskiego, jak ją nazwał sam Benedykt XVI.
Warto jeszcze zapoznać się z innymi słowami tego papieża. Oto fragmenty Listu apostolskiego Benedykta XVI z okazji publikacji motu proprio Summorum Pontificum:
Jeśli zaś chodzi o używanie Mszału z roku 1962 jako Forma extraordinaria liturgii Mszy, chciałbym zwrócić uwagę na to, że ten Mszał nie został nigdy prawnie zniesiony i w konsekwencji, co do zasady, był zawsze dozwolony. W czasie, gdy wprowadzano nowy Mszał, oficjalne regulowanie możliwości użycia Mszału wcześniejszego nie wydawało się konieczne. Prawdopodobnie uważano, że pojedyncze tyczące tej sprawy przypadki nie wyjdą poza poziom lokalny i na nim, jeden za drugim, zostaną rozwiązane. Później okazało się jednak, że większa liczba wiernych pozostała w mocnym przywiązaniu do starszej wersji Rytu Rzymskiego, do którego była przyzwyczajona od dzieciństwa. (…) Nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy tymi dwoma wydaniami Rytu Rzymskiego. W historii liturgii jest wzrost i postęp, nie ma za to żadnych zerwań. To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Skłania nas to do tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce”.

Powtórzmy piękne zdanie papieża: To, co poprzednie pokolenia uważały za święte, świętym pozostaje i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Benedykt XVI jasno więc podkreśla ważność i doniosłość dawnego rytu.
Podsumowując, można uczestniczyć we Mszy Świętej trydenckiej. Jest ona skarbem Kościoła. Ukształtowała duchowość wielu świętych i błogosławionych. Kształtuje i dziś ducha wielu katolików. W Polsce jest niemal setka miejsc stałej regularnej celebracji tej liturgii. Wśród uczestników takich celebracji przeważają ludzie młodzi i w średnim wieku. W cytowanym już liście do biskupów, Benedykt XVI zauważył zresztą: „Okazało się z całą oczywistością, że młode pokolenie też może odkryć tę formę liturgiczną, poczuć jej piękno i odnaleźć w niej ten sposób spotkania z Tajemnicą Najświętszej Eucharystii, który byłby najlepiej do niego dopasowany”.
 
WARTO ZAPAMIĘTAĆ!
Msza trydencka to katolicka Msza Święta. Papież Benedykt XVI zezwolił na jej swobodne odprawianie w 2007 roku w dokumencie Summorum Pontificum, w którym jednocześnie została oficjalnie nazwana nadzwyczajną formą rytu rzymskiego — Msza posoborowa to z kolei zwyczajna forma rytu rzymskiego.