Świadectwo Pawła

„Jest bardzo odpowiednią Mszą dla czasów współczesnych, dla mentalności współczesnego człowieka — dlatego, że bardzo docenia indywidualną modlitwę”.
 

 
 
Powodów, dla których pokochałem Mszę trydencką, jest wiele. Jednym z nich jest cisza. Ta przejmująca cisza, która panuje na Eucharystii — zwłaszcza ta cisza Kanonu. Z tą ciszą jest związanych wiele innych ważnych aspektów, a jednym z nich jest ten, który sprawia, że w mojej opinii Msza trydencka jest bardzo odpowiednią Mszą dla czasów współczesnych, dla mentalności współczesnego człowieka — dlatego, że bardzo docenia indywidualną modlitwę. Nie ma piękniejszej modlitwy osobistej niż ta, w czasie której możemy się włączać w tę intymną relację, która dokonuje się na Ołtarzu między Synem i Ojcem.

Kolejna sprawa istotna dla mnie — może taka nietypowa — to jest atrakcyjność Mszy trydenckiej dla dzieci, czy może odpowiedniość Mszy trydenckiej dla dzieci, dlatego że atrakcyjność to tylko jest jeden z tych ważnych aspektów. Msza święta trydencka jest atrakcyjna dla dzieci, bo ma w sobie walor tajemniczości. Ksiądz jest odwrócony przodem. Oczywiście nie przodem do ludzi, tylko w takim sensie, w jakim kierowca odwrócony jest przodem do kierunku jazdy, a to powoduje, że ksiądz wiele rzeczy robi w sposób niewidoczny dla dziecka i dzieci tam często zaglądają, podpatrują, co tam się dzieje, dużo więcej, dużo bardziej to dzieci interesuje, niż gdy mają wszystko wyłożone na tacy.

Natomiast oczywiście drugi aspekt to kwestia wychowawcza. Jeśli chcemy nauczyć dzieci miłości do Mszy świętej, do Eucharystii, szacunku do Jezusa Eucharystycznego, to zdecydowanie warto prowadzić dzieci przynajmniej od czasu do czasu na Mszę trydencką.